| irekec napisał/a: |
| Mannerheim -> a kto Ci otworzy taki odlacznik ? Sieciowiec który stacjonuje ileś tam km od miejsca zdarzenia / pożaru ? |
| irekec napisał/a: |
|
No i pytanie : w jakich to rejonach naszego pięknego kraju , dyzurni ruchu lataja po slupach z odlącznikami w celu ręcznego wyłaczenia napięcia ??? Pytam , bo w Trójmieście i okolicach nic o takich cudach nie slyszał . |
| irekec napisał/a: |
| Dyż_przejazdowy - ale brakuje mi w twej wypowiedzi dwoch istotnych rzeczy :
-w jakim to zakładzie ruchowcy latają po stacji do odlączników ( moje poprzednie pytanie ) -piszesz że coś odłączałeś - ale nie piszesz gdzie i jak ? , ręcznie na slupie ?????? |
| irekec napisał/a: |
| No i pytanie : w jakich to rejonach naszego pięknego kraju , dyzurni ruchu lataja po slupach z odlącznikami w celu ręcznego wyłaczenia napięcia ??? |
| irekec napisał/a: |
| Doświadczonego sieciowca taki odłącznik potrafi w pewnych sytuacjach pozbawic życia , a co dopiero kogoś kto robi to raz na ruski rok . |
| irekec napisał/a: |
| Hmmm.. jakoś nie moge sobie wyobrazić dziewczyny w szpileczkach majstrującej przy odlączniku - przy sponie albo zamku jakoś tak szybciej ... :) |
| Dyż_przejazdowy napisał/a: |
| Na każdej nastawni jest do tego odpowiedni sprzęt. |
| Dyż_przejazdowy napisał/a: |
| Ale na szczęście zdaża się to baaaaardzo rzadko. |