FORUM PTT -

POMOC 3D - Zapchany Material Editor Gmaxa.

kilanziom - 25-01-2013, 19:16
: Temat postu: Zapchany Material Editor Gmaxa.
Długoletnia praca z gmaxem i edytorem materiałów oraz wielokrotne prznoszenie elementów siatek między modelami wywołuje w pewnej chwili zaśmiecenie material editora ogromną liczbą zapamiętanych tekstur i materiałów, których faktycznie w modelu nie ma. Zaśmiecenie to ma bardzo niekorzystny wpływ na wydajność gmaxa jak i samą masę plików, która zaczyna dochodzić do 10mb na prosty modelik.

Na ten problem uskarżał się również Maciej 082.

A tu widać po pasku z prawej jak rozbudowaną mam tą śmieciarnię np. ja:



Pytanie brzmi: jak to wyczyścić? Niestety nie udało mi się znaleźć odpowiedzi obmacując program...
xsoner2010 - 25-01-2013, 20:22
:
Teoretyzuję, ale może w folderze gmax-a, w danych aplikacji, są jakieś pliki które odpowiadają za zapamiętanie tego. Jeśli mam rację to są dwa wyjścia, albo te pliki będą łatwe do zlokalizowania po np: nazwie czy folderze w którym siedzą, albo (tu drugie wyjście) wprost przeciwnie. Sam gmax-a nie mam, więc nie mogę sprawdzić.
Taka moją teoria, ciekawe czy się sprawdzi :)
Alana - 25-01-2013, 20:28
:
Ogolnie pomysl to reczne przeszukanie rejestru winzgrozy [regedit.exe] za nazwami plikow ktore masz w zasmieconym ME. Jezeli nieczujesz sie na silach bo niegrzebales w rejestrze to mozna by sie zgadac i po zdalnym dostepie to zrobic.
drstrach - 25-01-2013, 20:37
:
Poczekajcie, nie zapędzajcie się tak bardzo, da się to zrobić z poziomu managera (klawisz Delete?), muszę sobie tylko przypomnieć.
Wujek 082 - 25-01-2013, 20:50
:
Nie da się Deletem.
kilanziom - 25-01-2013, 20:54
:
Znaczy pozornie jest taka opcja, gdzie podwójnym klikiem w spisie materiałów wyvieramy materiał a następnie klikamy 'delete', ale jest to mozolne i można wychrzanić materiały, które akurat w scenie są użyte (po prostu nie pamiętając).
drstrach - 25-01-2013, 21:29
:
kilanziom napisał/a:
Znaczy pozornie jest taka opcja, gdzie podwójnym klikiem w spisie materiałów wyvieramy materiał a następnie klikamy 'delete', ale jest to mozolne

Fakt, innej metody nie znam.

kilanziom napisał/a:
i można wychrzanić materiały, które akurat w scenie są użyte (po prostu nie pamiętając).

To już dość łatwo skontrolować, jeśli w nawiasach kwadratowych nie ma żadnej nazwy, tzn. że materiał jest nie używany w scenie.
Przyznam szczerze, że jak mam taką sytuację, to wolę wywalić wszystkie materiały i zrobić je od nowa. IMO jest to mniej upierdliwe.
Wujek 082 - 25-01-2013, 22:04
:
Niby tak, ale w takim modelu SN61, gdzie jest wnętrze i dużo małych elementów, staje się to dosyć czasochłonne. I tak dobrze, że model zapamiętuje mapowanie i ponowne nałożenie tekstury nie wymaga jej ustawiania.
samplaire - 25-01-2013, 23:47
:
Raz się uparłem i chciałem powyrzucać, ale one wracają. Tego nie da się deletem.
Wujek 082 - 25-01-2013, 23:53
:
No właśnie parę chwil temu odkryłem, że permanentnie można zlikwidować tylko materiał, który jest aktualnie pierwszy na liście. To narzuca z kolei kasowanie ich w odwróconej kolejności przybywania, także nie da się nie wykasować większości użytych map w skomplikowanym modelu. Badziew :P
RBach - 25-01-2013, 23:53
:
samplaire napisał/a:
Raz się uparłem i chciałem powyrzucać, ale one wracają. Tego nie da się deletem.


Nie wracają. Po prostu masz milion materiałów o tej samej nazwie, a po usunięciu jakiegoś lista sortuje się według jakichś nieznanych kryteriów :-) Ja się kiedyś zawziąłem i wywaliłem z jakiegoś Kilanowego gmaxa wszystkie zbędne materiały. Dwie godziny klikania w Delete :-)
Alana - 25-01-2013, 23:58
:
Chyba jednak zabawa regeditem moze byc prostrza...
RBach - 26-01-2013, 00:00
:
Alana napisał/a:
Chyba jednak zabawa regeditem moze byc prostrza...


Pod warunkiem, że dane o materiałach z pliku gmax jakimś cudem przeniesiesz do rejestru windowsa, tylko po to, żeby je potem skasować. Materiały zapisane są w .gmax, nowy plik - pusty material editor. Nie każdy problem w komputerze da się sprowadzić do checkdiska/mhdd i regedita :-D
kilanziom - 26-01-2013, 00:16
:
W moim przypadku (ponieważ pracuję od ~5 lat na plikach powstających kolejno z poprzednich) zrobił się prawdziwy śmietnik i modele ważą 10-krotnie tyle ile powinny. To bardzo wysoka marnowalność megabajtów dysku twardego...

W przypadku ostatniego modelu - BR130, masa pliku gmax osiągnęła blisko 12mb. Kasowanie przez godzinę (!) materiałów ręcznie obniżyło masę do 11.2mb. Niestety... 5 lat mapowania, ponad 500 modeli, ponad 600 reskinów... to nie ma sensu.

Spróbowałem inaczej. Stworzyłem nowy świeży podkład, ustawiłem miana, zresetowałem gmaxa funkcją 'reset'. Upewniłem się, że wszystko jest jak należy i zmerge'owałem model 130ki. Wielkiego sukcesu nie osiągnąłem, ale zabieg ten usunął z jakichś przyczyn wiele zbędnego śmiecia i plik spadł do 7MB masy bez ruszania dalszych materiałów.
RBach - 26-01-2013, 01:01
:
kilanziom napisał/a:
Spróbowałem inaczej. Stworzyłem nowy świeży podkład, ustawiłem miana, zresetowałem gmaxa funkcją 'reset'. Upewniłem się, że wszystko jest jak należy i zmerge'owałem model 130ki. Wielkiego sukcesu nie osiągnąłem, ale zabieg ten usunął z jakichś przyczyn wiele zbędnego śmiecia i plik spadł do 7MB masy bez ruszania dalszych materiałów.


I tak trzeba zawsze. Nowy model - nowy plik, jeśli coś trzeba z innych rzeczy - merge i od razu sprawdzenie, czy nie mamy dubla w materiałach, ewentualnie przerzucić na jeden a dubla skasować. Przerzucenie elementu na inny materiał oparty o ten sam tga nie rozwala mapowania. Czyli trzeba "utrzymywać higienę" na bieżąco :-)
Wujek 082 - 26-01-2013, 02:03
:
Jakaś porada jak to się robi? W sensie jak się przerzuca element na inny materiał?
adamstan - 26-01-2013, 09:37
:
Wujek 082 napisał/a:
Jakaś porada jak to się robi? W sensie jak się przerzuca element na inny materiał?


Zaznaczasz element, mając zaznaczony element otwierasz materiał, który chcesz nałożyć w material editorze, i klikasz "Apply" - chyba o to chodzi.
RBach - 26-01-2013, 12:26
:
adamstan napisał/a:

Zaznaczasz element, mając zaznaczony element otwierasz materiał, który chcesz nałożyć w material editorze, i klikasz "Apply" - chyba o to chodzi.


Dokładnie. Po merge w edytorze materiałów potrafią się pojawić dwa identyczne materiały oparte na tym samym tga. Dzieje się tak w przypadku, gdy np mergujemy jakiś element z innej wersji tego samego obiektu, z innego pliku max - np z wcześniejszej wersji, ale z ta sama teksturą. Niestety gmax nie umie rozpoznać, że jet to dokładnie to samo (jedynie sprawdza nazwy) - więc po merge mamy dwa identyczne materiały, z identycznymi parametrami i na tych samych tga/bmp. Jeden odnosi się do obiektu "naszego", drigi - do "mergowanego". Cały bajer polega na tym, zeby oba elementy otrzymały ten sam materiał - wybrać jeden element, otwierasz materiał od drugiego (identyczny) i Apply. Po tej operacji jedna instancja materiału staje się pusta i można ją skasować.
Niestety, jeśli mergujemy większą ilość elementów teksturowanych tym samym TGA, ale już posiadających dublowane identyczne materiały, te wszystkie "duble" i kolejne wielokrotności nam się przeniosą do opracowywanego pliku. Dlatego ja zawsze po merge sprawdzam material editor i wprowadzam tam ład i porządek :-)
Bogdan - 26-01-2013, 16:02
:
Czytając co napisali poprzednicy spróbowałem pewnego sztuczki.
Robiąc semafory, składałem je jak z klocków a plik Gmax rósł.
W niektórych plikach waga przekroczyła 1.5 MB.
W kilku już zrobionych modelach potrzebowałem zmienić nazwy pointów.
W gmax zamiast otwierać „Open..” zrobiłem „New...” model importowałem na pustą scenę przez „Merge..” W modelu zmieniłem tylko nazwy pointów, (siatki nie ruszałem) i zapisałem pod nową nazwą, z 1.5 MB zrobiło się 240 KB. W taki sposób przerobiłem kilka modeli i we wszystkich waga spadła znacząco. Przykład na screenie.


MichałEN57 - 26-01-2013, 18:41
:
Problem dobrze mi znany, też się z tym użerałem i stosuję właśnie takie sposoby jak opisaliście wyżej. Mam za to inny gdy robię porządek z teksturami w pliku gmaxa. Przepraszam, ale użyję trochę prymitywnego języka :P Zazwyczaj tekstura w gmax material navigator jest pokazana jako kulka (obok po lewo jest czerwona kulka) a pod kulką jej rzeczywisty (po lewo jest zielony rąb) wygląd i to można usunąć wybierając daną teksturę i przycisk "delete" ale czasami tekstura ma tylko tą drugą formę i tego się nie da usunąć w żaden sposób. Może ktoś się z tym spotkał?
MichałEN57 - 28-01-2013, 01:59
:
Widzę, że nikt nie spotkał czegoś takiego :P Próbowałem to znaleść ale jakoś w żadnym projekcie tego nie było, czyli pewnie gmax sam to usuwa, więc tematu nie było :P