| mnich3001 napisał/a: |
| Z moich niebezpiecznych przygód:
3x byłem wleczony przez wagon, 1x spadłem ze stopnia pod jadący wagon, 1x noga w krzyżowniku podczas haczenia wagonów w biegu. I rekord, kilka razy wyskakiwałem z wagonów przy 40km/h. Największego stracha miałem: - jak haczyłem 2 duże grupy Ugppesów zbiegające się na środku stacji, może każda jechała ze 10km/h, musiałem wycelować punkt w którym się zderzą, być pomiędzy wagonami i zdążyć je zhaczyć, - jak byłem u znajomej nastawniczej a szedł do nie jej mąż, baaaaaardzo zazdrosny i musiałem rwać z nastawni oknem :), - kiedyś przy okazji jakichś imienin popiliśmy na jednej nastawni, w ten dzień płozowałem, była noc, nic nie miało iść na moje tory, wracam coś ok. 22 a na moje tory lecą wagony, myślałem, że pogubię buty, akurat leciała grupa pustych wapniarek, wagony stały wysoko, nie zdążyłem, po uderzeniu jak opadł biały pył wylazł z niego rewident, myślałem, że będzie chciał mnie zabić czy coś ale tylko postukał się w czoło :) |
| Łukasz napisał/a: |
| O chodzeniu po torach zapomnij - 13 lat. |
| drstrach napisał/a: | ||
Chyba, że w towarzystwie osoby pełnoletniej, która weźmie za osobę małoletnią odpowiedzialność. |
| UAZownik napisał/a: |
| Ogólnie chce po prostu fotografować kolej z perspektywy ,,wewnętrznej", a nie jak pierwszy lepszy MK-amator z peronu... W Wl jest taki jeden, co chce mi uświadomić, że jest lepszym MK o de mnie, a ja nie chce wypaść jak jakiś laik... |