Wysłany: 17-10-2014, 19:39 Hala dla Pendolino w Gdyni
Dziś, w ramach obchodu w Porcie, trafiłem w okolice wieży węglowej. Tam właśnie ma powstać hala do obrządzania naszych super-hiper-umcumc-KDP, czyli Pendolino. Jakby kto zapomniał, to ma toto ruszyć od grudnia, czyli za niecałe dwa miesiące. A hali nie ma
Coś się jednak dzieje:
Na dziś tyle, o postępach będziemy informować na bieżąco
ma toto ruszyć od grudnia, czyli za niecałe dwa miesiące. A hali nie ma
delikatny offtop ale za to znamy ceny i czasy przejazdów. ;p Naród dostał za grubą kasę jednostkę która będzie nieco szybciej woziła posłów i grube ryby np. od nas do stolicy Macierzy koniec delikatnego offtopa
A teraz patrzę na cenę przejazdu Tesin - Praha i musiałbym zacząć bluzgać.
Nie zjeżdżajmy z tematu. A już wcale w politykierskie bagienko Proszę. Wątek powstał w innym celu, jego się trzymajmy. Obrabianie d... i dorabianie ideologii odbywa się aktualnie na Rynku Kolejowym w komentarzach pod artykułami
Pomógł: 68 razy Wiek: 36 Dołączył: 30 Maj 2009 Posty: 2155 Skąd: Espenkrug/Bonk
Wysłany: 17-10-2014, 20:34
Dwa miesiąca to naprawdę mało czasu. Chyba że to ma być jakaś metalowa hala gdzie za fundamenty robią małe betonowe przystawki do których przykręcać będzie się całą metalową konstrukcję. Inaczej w dwa miesiące bez dwóch dni nie dadzą rady tego postawić, z wyposażeniem i gotowością do pracy tym bardziej.
Pomógł: 125 razy Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 3930 Skąd: Opole
Wysłany: 17-10-2014, 21:18
Ta, u mnie na trasie Opole-Wrocław przed Lipkami też dostali kopa. Dwa albo więcej lat było ograniczenie na 50 i się nie dało skarpy poprawić. Teraz stał się cud i pracują jakby się paliło, przeca czopek będzie jechał całe 160
Nawiązując jeszcze do amerykańskich wież węglowych, to mamy ich w Polsce cztery. W Tarnowskich Górach, Krakowie Prokocimiu, Warszawie Odolanach i Gdyni Grabówku właśnie ;-)
Pomógł: 336 razy Wiek: 56 Dołączył: 03 Gru 2008 Posty: 6691 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-10-2014, 14:12
He, he, jaka będzie piękna katastrofa, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jedyna odbieralnia gówna z pędzilino będzie w Wawie. W PKP kibel musi być pełny, nie zależnie od standardu
He, he, jaka będzie piękna katastrofa, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że jedyna odbieralnia gówna z pędzilino będzie w Wawie. W PKP kibel musi być pełny, nie zależnie od standardu
W Gdyni też będzie. "Mobilna", czyli szambowóz czy coś w tym stylu, ale będzie. Docelowo odgównianie będzie w tejże przyszłej hali.
Pomógł: 336 razy Wiek: 56 Dołączył: 03 Gru 2008 Posty: 6691 Skąd: Warszawa
Wysłany: 20-10-2014, 14:22
RBach napisał/a:
W Gdyni też będzie. "Mobilna", czyli szambowóz czy coś w tym stylu, ale będzie. Docelowo odgównianie będzie w tejże przyszłej hali.
Na pewno? W warunkach zamówienia chyba nie było czegoś takiego jak mobilna stacja odgówniająca, żeby to się IC-kom nie skończyło utratą warunków gwarancji
Pomógł: 68 razy Wiek: 36 Dołączył: 30 Maj 2009 Posty: 2155 Skąd: Espenkrug/Bonk
Wysłany: 20-10-2014, 14:54
W grę wchodzą naklejki takie jak w SKM jeżeli chodzi o toalety - na odcinku Gdynia Główna - Warszawa zabrania się korzystania z toalet? Bo jeżeli faktycznie mają zamiar wysysać wszystko tylko w Wawie to będzie małe ups..
My, jako PLK, dostaliśmy zlecenie na przygotowanie jednego z torów w rejonie stacji Gdynia Główna właśnie na potrzeby mobilnego odgówniacza. Więc jest coś na rzeczy.
Pomógł: 125 razy Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 3930 Skąd: Opole
Wysłany: 20-10-2014, 15:38
Wiem że temat dotyczy Gdyni ale ten czopek ma kursować też do Wrocławia i Krakowa. Tam też ma to kończyć bieg więc chyba też będzie problem, no chyba że pasażerowie kulturni i ostatnim kursem do Wrocławia oleją toalety i potrzeby fizjologiczne dowiozą do własnego domu. W związku z powyższym gównianym problemem mam pytanie do znawców tego tematu: czym się różni toaleta w czopku od innych toalet z zamkniętym obiegiem które są w istniejącym taborze?
Cytat:
jedyna odbieralnia gówna z pędzilino będzie w Wawie.
Czemu tak pomysł przeszedł, bo to jest chore, no chyba że w PKP będą je zbierać, ważyć i na podstawie tych badań określać stopień zapełnienia taboru.
Pomógł: 125 razy Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 3930 Skąd: Opole
Wysłany: 20-10-2014, 16:09
No moment, może przeoczyłem ale w takim razie skąd to co Doctore pisał, o Radku nie wspominając. We Wrocławiu mogli bez hali, a tam specjalne szmery bajery?
Wiem że temat dotyczy Gdyni ale ten czopek ma kursować też do Wrocławia i Krakowa. Tam też ma to kończyć bieg więc chyba też będzie problem, no chyba że pasażerowie kulturni i ostatnim kursem do Wrocławia oleją toalety i potrzeby fizjologiczne dowiozą do własnego domu. W związku z powyższym gównianym problemem mam pytanie do znawców tego tematu: czym się różni toaleta w czopku od innych toalet z zamkniętym obiegiem które są w istniejącym taborze?
Różnić to pewnie się niczym nie różni, poza tym że w starszym taborze system pewnie jest deko starszy.
Myślałem że w tym super hiper szybkim pociągu to aby opróżnić kibelek (jeden czy może jest ich więcej?) trza skład wstawić na jakiś super specjalny tor podgrzewany i wypompowanie nieczystości musi odbywać się przy akompaniamencie jakiejś specjalnej muzyki, a i sprzęt do tego też taki bardzo specjalistyczny.
A tu rozczarowanie - wystarczy zwykły mały ciągniczek z beczką który podjeżdża do składów IC na gr. F na tor 313 (o ile dobrze pamiętam) i po kolei wysysa to co trza za pomocą ruły zbrojonej miętkiej podłączonej pod zawór z boku wagonu.
A tyle się mówiło o tym specjalnym torze i hali dla pendolino we Wrocku.
Znając realia skończy się na zjeździe do hali na grupie B bądź w przypadku drobnych przeglądów - napraw czy jakowyś regulacji grupa I z halą na EZT będzie miała dodatkowe zajęcie.
поживём да увидим
Pomógł: 336 razy Wiek: 56 Dołączył: 03 Gru 2008 Posty: 6691 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-10-2014, 09:44
A mi coś się wydaje, że takie zabawy z ciągniczkiem skończą się utratą gwarancji. Alstom poczeka tylko aż mu zapłacą za składy i dość szybko się wypnie. Ale rzeczywiście, pożyjemy zobaczymy.
A mi coś się wydaje, że takie zabawy z ciągniczkiem skończą się utratą gwarancji.
A co ma mobilność (lub nie) stanowiska gównowsysu do gwarancji? Jak końcówka pasuje i parametry szajsmaszyny są prawidłowe, to chyba nie ma różnicy w tym że to jeździ albo jest wmurowane. Chyba producent nie ma wpisanego obowiązku odgówniania tylko i wyłącznie stacjonarnym urządzeniem, na złotych szynach i przy akompaniamencie muzyki poważnej (lub niepoważnej)? Bez jaj, nie dajmy się zwariować I nie mówię tu o "ciągniku" w sensie Ursus C330 i wiejska szamboprzyczepa, tylko o pojeździe odpowiednio wyposażonym.
Wiesz Radek, to się tak tylko kolejarzom wydaje. Koncerny takie jak Alstom mają pozatrudniane całe armie prawników do "sprytnego" konstruowania kontraktów. I w tych opasłych księgach nie ma jednego przypadkowego przecinka. Także, może niekoniecznie z powodu szambowozu, Alstom będzie miał w konfrontacji z PKP wiele argumentów za nieuznaniem roszczeń gwarancyjnych. Kolejarze jeszcze nie bardzo zdają sobie sprawę jak to działa (i jak boli po kieszeni) bo do tej pory współpracowali głównie z przemysłem krajowym, któremu dużo bardziej zależy na dobrych relacjach z głównymi klientami. Natomiast w starciu z wielką korporacją będą bez szans. A wiele wskazuje na to, że całe wprowadzenie Pendolino to typowo polska prowizorka i chaos.
Pomógł: 336 razy Wiek: 56 Dołączył: 03 Gru 2008 Posty: 6691 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-10-2014, 11:36
Radek właśnie borykam się z jedną spartaczoną przez urzędników umową na gwarancję, gdzie w zapisach gwarancji wszystko wrzucone jest do jednej kupy i np. uszkodzenie tabletu sterującego urządzeniami multimedialnymi może od razu kończyć gwarancję na cały obiekt (dość duży zresztą). Widzisz więc, że się da, a mam pewne wątpliwości czy jakaś armia prawników po stronie IC dokładnie przeorała warunki umowy. Z tego co pamiętam warunki zamówienia, to takiej "prowizorki" miało nie być, wszystko miało odbywać się w halach do obsługi tego "cudu techniki rakietowej".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach