Spróbuj użyć 7-zip do rozpakowania tego .7z
WinRAR nie radzi sobie z mocno skompresowanymi plikami 7z Ewentualnie pobierz ten plik et21adhd.7z jeszcze raz.
U mnie ten plik rozpakował się bez problemu, test w 7-zip:
_________________ TRS2006 EK build 3092, TC 3323, TS2010 49933, TS12 49922
Mapka Kaczyce-Manowce dostępna w archiwum TrainzMaps
Znowu? Noż wykończą mnie te źle zmapowane spody A16 Wydawało mi się, że już to poprawiałem, chyba, że tylko w Ganzu poprawiłem, bo tam też był ten problem, a używam wszędzie tego samego modelu haslera.
Co do uszkodzenia instrukcji - czym się objawia? Wcale się nie otwiera czy są jakieś krzaki? Na nowym kompie nie mam MS Office, więc zapisywałem ją OpenOffice, ale w formacie doc. Możliwe, żeby był jednak niekompatybilny?
Wiek: 53 Dołączył: 21 Maj 2009 Posty: 63 Skąd: Wrocław
Wysłany: 14-03-2014, 09:26
Co do instrukcji to wcześniejszą otwierałem w word padzie. Ta się nie otwiera, pojawia się puste pole i zawiesza wrod pad. Najprawdopodobniej jest tak jak piszesz, niekompatybilny format. Sprawdzałem w programie Libre Office i otwiera się bez problemu. Czyli mój błąd.
Ostatnio zmieniony przez Tomnord15 14-03-2014, 09:58, w całości zmieniany 1 raz
Co do uszkodzenia instrukcji - czym się objawia? Wcale się nie otwiera czy są jakieś krzaki? Na nowym kompie nie mam MS Office, więc zapisywałem ją OpenOffice, ale w formacie doc. Możliwe, żeby był jednak niekompatybilny?
Adam, weź ją wyeksportuj do pedeefa, zwłaszcza, że oo ma eksporter wbudowany. I nie będzie problemu, że komuś w jakimś jego star trek mars office nie działa
Tak zrobię Przy okazji - to Twoja porada pozwoliła uruchomić RadioStop. Kluczem do sukcesu było SetAutopilotMode(4) - niniejszym serdecznie dziękuję :D
Znowu? Noż wykończą mnie te źle zmapowane spody A16 Wydawało mi się, że już to poprawiałem, chyba, że tylko w Ganzu poprawiłem, bo tam też był ten problem, a używam wszędzie tego samego modelu haslera.
Pomógł: 8 razy Wiek: 30 Dołączył: 18 Sie 2009 Posty: 133 Skąd: Wyszków
Wysłany: 16-03-2014, 16:03
Ja znalazłem natomiast problem z amperomierzami podczas manewrów.
Gdy wrzucam z kabiny, w której zacząłem kierunek do tyłu albo w drugiej kabinie na jazdę przodu (klucz w tył) to wrzucając pozycję amperomierze nie drgną, a lokomotywa jedzie.
W drugą stronę normalnie działają.
Jeśli już jestem przy kabinach, to mam problem z ogółem wszystkimi kabinami w grze. Miałem go przy 2010, a w TS12 mocno ten problem się nasilił. Podczas pobytu w kabinie i przełączania urządzeń np. hamulca przestawia mi się będący za kabiną/przyrządem rozjazd, gdy np przekręcam kurki w maszynowni będąc na szopie, przesiadam się do innych lokomotyw co wprawia o białą gorączkę. Jest na to jakiś sposób?
_________________ Pasjonaci nieczynnej linii kolejowej Auranowice Kebab - Biała Pendolińska pełodegie.
Ja znalazłem natomiast problem z amperomierzami podczas manewrów.
Gdy wrzucam z kabiny, w której zacząłem kierunek do tyłu albo w drugiej kabinie na jazdę przodu (klucz w tył) to wrzucając pozycję amperomierze nie drgną, a lokomotywa jedzie.
W drugą stronę normalnie działają.
Sprawdzę to. Zawory pantografów i mapowanie haslera już poprawiłem. Także zbadam jeszcze temat amperomierzy, i może od razu dorobię klapę Ackermana i przycisk napełniania przewodu, i wydam poprawkę.
Cytat:
Jeśli już jestem przy kabinach, to mam problem z ogółem wszystkimi kabinami w grze. Miałem go przy 2010, a w TS12 mocno ten problem się nasilił. Podczas pobytu w kabinie i przełączania urządzeń np. hamulca przestawia mi się będący za kabiną/przyrządem rozjazd, gdy np przekręcam kurki w maszynowni będąc na szopie, przesiadam się do innych lokomotyw co wprawia o białą gorączkę. Jest na to jakiś sposób?
Niestety nie znam rozwiązania. Też mam ten problem i strasznie mnie to wkurza. Dlatego jeżeli w pobliżu są jakieś rozjazdy, staram się maksimum czynności wykonywać za pomocą klawiatury.
Ale z tym przesiadaniem się do innych lokomotyw przy pomocy kliknięcia "przez ścianę" to mnie zaskoczyłeś - chyba to jest tylko w TS12. Możnaby to wykorzystać także pozytywnie, do przechodzenia między członami EN57 bez przełączania się na widok zewnętrzny
Wiek: 53 Dołączył: 21 Maj 2009 Posty: 63 Skąd: Wrocław
Wysłany: 16-03-2014, 18:09
Co do amperomierzy to jest sposób na to. Trzeba wrzucać nawrotnik nie z klawiatury a myszką, wtedy amperomierze zachowują się normalnie. Czyli przed przejściem do drugiej kabiny musisz wrzucić nawrotnik na pozycję neutralną kursorem, klawiatura pomija pozycję neutralną nawrotnika.
Ostatnio zmieniony przez Tomnord15 16-03-2014, 18:10, w całości zmieniany 1 raz
Adaś, właśnie to też zauważyłem. Zdarza się to wtedy, gdy przejdziemy do drugiej kabiny poprzez [ i ] , a nie Alt + C. Tak samo nawrotnik - daję do przodu, a lok mi zapiernicza do tyłu
_________________ Tantum astaria ac carri (ac BKV z.r.t.)
Adaś, właśnie to też zauważyłem. Zdarza się to wtedy, gdy przejdziemy do drugiej kabiny poprzez [ i ] , a nie Alt + C. Tak samo nawrotnik - daję do przodu, a lok mi zapiernicza do tyłu
Muszę uporządkować te nawrotniki. Zdaje się, że w ET21 jeszcze tego nie zrobiłem - trochę mi się czasami mieszają poszczególne projekty. Plan jest taki, żeby klucze w obu kabinach ustawiały się zgodnie z faktycznym wybranym kierunkiem jazdy - czyli w kabinie B zawsze odwrotnie niż w A. Póki co oba klucze chyba ustawiają się tak samo, wg kierunku wybranego przez Alt-C - czyli jeżeli startujemy w kabinie A, to kierunek "do przodu" oznacza jazdę w stronę "A" - w kabinie B kierunek klucza wtedy nie pasuje do kierunku jazdy.
W trakcie sobotniej przejażdżki ET21 po modernie wymyśliłem sobie że podepnę osiołka pod taki 12 wagonowy skład z uszkodzoną EP09. Do momentu dojechania do zdefektowanego składu na odległość ok 2m wszystko grało.
Zgodnie z regułami zatrzymałem loka i jak próbowałem ruszyć go i dojechać to odmówił współpracy, a efekt w kabinie był raki:
Hebelki jak na komendę ustawiły się w takiej pozycji środkowej, tak samo w obu kabinach. Żaden włącznik nie działał, tzn dawał się przełączać zgodnie z przeznaczeniem ale nie było efektu - taj jakby się kabina zawiesiła.
Po zmianie składu na inny efekt już nie wystąpił.
Wracając do odczuć z jazdy: przy brutcie 1600t pod górę wydawało mi się żę deko za szybko się rozpędza w porównaniu z poprzednią wersją, ale już z za dużym bruttem (2700) też pod górkę miała duże problemy żeby wytargać to na płaskie.
Tak że po luźnych konsultacjach z kolegami myślę że oddałeś właściwie parametry trakcyjne jednego z najlepszych elektrowozów układu warszawskiego.
O! To zawieszenie zaiste bardzo dziwne, bo hebelki nie mają "notcha" na pozycji środkowej, więc teoretycznie nie miały prawa się tak ustawić choćby nie wiem co
W między czasie poprawiłem ustawienia kluczy kierunkowych, ale tak sobie myślę, że może lepsze (i poniekąd realniejsze) byłoby inne rozwiązanie - tylko JEDEN klucz nastawnika kierunkowego na lokomotywie, wetknięty w gniazdo w kabinie, która jest "prowadząca" zgodnie z przełączeniami Alt-C? Czyli kamerą można sobie latać po całej lokomotywie, ale aby mieć klucz kierunkowy w drugiej kabinie, trzeba by zmienić "logiczny" kierunek jazdy przy pomocy Alt-C. Jak się zapatrujecie na taki pomysł?
Dobre! Ale takie pytanko - sterować heblami można z 2 kabin naraz, czy jak?
To jest do przemyślenia. Póki co wszystko (łącznie z nawrotnikami) działa równocześnie z obu kabin. Ale np. przy jeździe nocnej i tak trzeba używać Alt-C, żeby mieć oświetlenie terenu po właściwej stronie - bo ono zawsze świeci "do przodu".
Heble teoretycznie są blokowane również kluczem wtykanym w pulpit w lewym dolnym rogu - obok hebelka podnoszenia pantografu. Ale nie wiem, czy warto się aż tak rozdrabniać. Może wystarczy tylko przekładanie klucza kierunku?
A może jednak zostawić to tak jak jest? No nie wiem, teraz idę spać w każdym razie. Najwcześniej ruszę dalej jutro po 15-ej. Także zapraszam do wpisywania swoich opinii nt. proponowanego rozwiązania.
Nie no, to spytałem z ciekawości :) O ile blokada nawrotnika uniknie głupich sytuacji (wciskam "f" i jazda, ale sputniczek się przestraszył semaforka i zaczął uciekać ), to ta druga blokada, to już rozdrabnianie - taka moja opinia.
_________________ Tantum astaria ac carri (ac BKV z.r.t.)
Cytat:
"W między czasie poprawiłem ustawienia kluczy kierunkowych, ale tak sobie myślę, że może lepsze (i poniekąd realniejsze) byłoby inne rozwiązanie - tylko JEDEN klucz nastawnika kierunkowego na lokomotywie, wetknięty w gniazdo w kabinie, która jest "prowadząca" zgodnie z przełączeniami Alt-C?"
I tak powinno być. Gdy lokomotywa "wychodziła" nowa z zakładu to na wyposażeniu "dostawała" tylko jeden nastawnik kierunkowy. Był taki okres czasu że podczas kontroli na lokomotywach przez MI czy MK zwracano szczególną uwagę czy nie ma czasem dwóch nastawników. Inna sprawa jest na ET40 bo tam kontrolę nad prawidłowościami w obsłudze sprawuje "programator" lokomotywy który po przejściu z kabiny do kabiny maszynista musiał ustawić na odpowiednią pracę lokomotywy.
Na EU07 i ET22 ta kontrola to CKS-y. Z tym że na tych CKS-ach często występują usterki w postaci "rozsypania" się łączników pakietowych.
Cytat:
"W między czasie poprawiłem ustawienia kluczy kierunkowych, ale tak sobie myślę, że może lepsze (i poniekąd realniejsze) byłoby inne rozwiązanie - tylko JEDEN klucz nastawnika kierunkowego na lokomotywie, wetknięty w gniazdo w kabinie, która jest "prowadząca" zgodnie z przełączeniami Alt-C?"
I tak powinno być. Gdy lokomotywa "wychodziła" nowa z zakładu to na wyposażeniu "dostawała" tylko jeden nastawnik kierunkowy. Był taki okres czasu że podczas kontroli na lokomotywach przez MI czy MK zwracano szczególną uwagę czy nie ma czasem dwóch nastawników. Inna sprawa jest na ET40 bo tam kontrolę nad prawidłowościami w obsłudze sprawuje "programator" lokomotywy który po przejściu z kabiny do kabiny maszynista musiał ustawić na odpowiednią pracę lokomotywy.
Na EU07 i ET22 ta kontrola to CKS-y. Z tym że na tych CKS-ach często występują usterki w postaci "rozsypania" się łączników pakietowych.
Jeden klucz kierunkowy - będzie bezpieczniej.
Tak na marginesie przypomniał mi się fakt autentyczny:
Kiedyś na jakiejś stacji w trakcie manewrów z kab. A i przejściu do kab. B aby zjechać na skład mechanik nie zabrał nastawnika który został w pozycji "Do przodu".
Po przejściu do kabiny B żeby nie biegać zdjął blachę - osłonę z nastawnika i bezpośrednio przestawił na kierunek "Do przodu". Po przestawieniu koła na pozycję jezdną maszyna pojechał .... ale do tyłu. Nic się nie stało bo zatrzymaliśmy się a mechanik skomentował że jego błąd był bo skoro w kab.A kierunek był zadany to nie da się go zmienić z kab. B bez ruszania nastawnika w kab. A
O! udało się zdążyć z edycją:
Dziś - teraz ponownie uruchomiłem ten sam skład w takim samym zestawieniu i nic nie zwykłego się nie wydarzyło:
myślę że to co teoretycznie jest nie możliwe w TS2010 jest możliwe.
Zaskakiwanie użytkowników było chyba naczelnym przesłaniem Twórców.
Ostatnio zmieniony przez pietrek 17-03-2014, 21:25, w całości zmieniany 1 raz
Przepraszam że odgrzewam ale gdzie w końcu dostanę najaktualniejszą wersję tej kabiny wraz z opisem instalacji? Bo już się pogubiłem w tych wszystkich linkach do dropboxa :/.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach