Mowa tu o malutkich (dosłownie :p) normalnotorowych lokomotywach manewrowych serii Ko II/Kof II, które Deutsche Reichsbahn zamówiło w 1930 roku na testy w ilości kilku sztuk z czterech fabryk:
Lokomotywy zostały rozesłane po kilku stacjach w kraju, gdzie służyły do przetoku i manewrów, co miało usprawnić ruch a dalej przepływ towarów przez niemieckie stacje ze względu na to, że transport samochodowy rósł w siłę i stwarzał realne zagrożenie dla transportu szynowego. Niemcy postanowili skonstruować nawet specjalny plakat, który promował zalety nowych lokomotyw:
"Kleinloki" stworzono tak, aby były jak najprostsze w obsłudze i nie wymagały dużych nakładów pracy przy konserwacji.
Skąd wzięła się klasyfikacja modeli "małych lokomotyw"? Wyznacznikiem segregacji była moc lokomotyw, sposób
zasilania silnika i sposób przekładania napędu na koła jezdne:
- druga litera w członie Kö/Köf/Köe oznaczał napęd silnikiem diesla,
- druga litera w członie Kb/Kbf/Kbe oznaczał napęd silnikiem beznynowym,
- człon Ks/Ka oznaczał napęd akumulatorowy,
- zdarzało się nawet, że te maluszki wyposażone były w napęd parowy, niestety nie odało mi się znaleźć
informacji na temat ich oznaczeń - podejrzewam, że jest to temat marginalny, który musiał zaistnieć na początku użytkowania serii, czyli dla nas nieistotny.
- końcowe oznaczenie członu "f" lub "e" odnosiło się do sposobu przeniesienia napędu z przekładni na oś lokomotywy - "f" jako przekładnię hydrauliczną "e" jako elektryczną.
Posługując się takim kluczem łatwo dochodzimy do rozwiązania skąd pochodzi część nazwy "Köf" - Kleinlok /mała lokomotywa, lokomotywa manewrowa/; "ö" /napęd silnikiem diesla/; "f" przekładnia hydrauliczna.
Drugie oznaczenie w nazwie, czyli liczba "II" odnosi się do mocy silnika:
- klasa "I", czyli moc 40-50KM,
- klasa "II", czyli moc 90KM.
W czasach kolei NRD powstały plany wytwarzania Kleinloków z mocniejszymi silnikami ale projekt został porzucony na rzecz serii V60, niemniej niemieccy konstrktorzy podjęli zryw w postaci Köf III. Ale o tym może kiedy indziej.
Kilka słów na temat modelu.
Sama lokomotywa obracać się będzie w okolicach 3500-3700 polygonów w zalezności od wersji - czy ma dwa zbiorniki, czy zasłonki w wejściu zostały zastapione drzwiami, itp - wspomaga nas LOD w ilości ok. 1700 poly. Tekstry ważą 1,05MB, dając jednocześnie bardzo duże możliwości reskinowania i zindywidualizowania każdej powstającej jednostki - dwie tekstury reflektorów, osobne czoło i plecy "podstawek" reflektorów, osobne tekstury poręczy, możliwość zastosowania różnych tarcz buforów i różne mapowania krawędzi podestów pozwolą się cieszyć jedyną swojego rodzaju maszyną.
Kolejną rzeczą, na jaką chciałbym położyć nacisk jest gigantyczne wsparcie ze strony kilku osób z Forum, bez których nie dociągnąłbym projektu do końca - podziękowania dla Maćka 82 za opiekę nad sferą 3D, dla Radka za skryptowanie i pointowanie, dla Bzyka za przeroczystość i pomoc przy teksturach i dla Kilana za poklepanie po plecach i motywację do dalszej pracy :) dzięki Panowie :)
Skrypt modelu pozwala na dowolne sterowanie oświetleniem reflektorów, każdy jest włączany/wyłączany niezależnie, dostajemy możliwość ograniczenia prędkości maszyny w przedziałach 10, 20 i 30km/h oraz podczas postoju lub w zimne/deszczowe dni możemy zasłonić boczne otwory w kabinie zasłonkami.
Dwie jednostki, które dziś chcę zaprezentować to numery 639-5 oraz 010-8 w służbie DB, które nosiły schemat malowania z 1953 roku.
Pierwsza z nich - 323 639-5 w służbie Deutsche Bundesbahn to lokomotywa z transzy 736 lokomotyw, jakie zostały wyprodukowane w latach 1948-1965 przez zakłady Deutz i Gmeinder o oryginalnych numerach w zakresie 6100-6835 (w naszym przypadku jest to oznaczenie Köf 6327 z 1958r).
Do roku 1968 Kleinlok zmienił oznaczenie Kof na 323 i do 30 listopada 1988 poruszał się z nim po torach. Po odstawieniu w Osnabrück'u zainteresowała się nim firma H.F. Wiebe, która przeprowadziła kilka modernizacji i utrzymuje maszynę w dobrym stanie (przynajmniej tak było do 2013 roku, z tego okresu pochodzą sotatnie znane mi zdjęcia).
Co ciekawe, lokomotywa ta doczekała się nawet kilku odsłon modeli na makiety :)
Druga, 010-8 to numer nadany przeze mnie na "chybił-trafił" - dawca materiału na tekstury miał nieczytelny numer a powiedziałem sobie, że go nie odpuszczę. W takiej sytuacji specjalnie nie będę się rozpisywać na jego temat.
Kończąc tego tasiemczego posta pozostaje życzyć mi miłego użytkowania w Trainz 2006+, zapraszam na Qdaty-trainz :)
Pomógł: 54 razy Wiek: 29 Dołączył: 28 Sie 2009 Posty: 1617 Skąd: Kargowa/Wolsztyn
Wysłany: 08-05-2015, 06:17
No no no, coś pięknego Gratuluję roboty, niby maleństwo, ale widać że dopieszczony do granic, przyjemny w odbiorze, cudo!
Tak już będąc w temacie przypomniała mi się pewna kwestia. Kiedyś czytając o nich natknąłem się na informację o tym, że loki te były tak niskie z powodu możliwości ich łatwego transportu na platformach od stacji do stacji. Miały one być niby używane przy zdawkach, parowóz liniowy prowadził skład, a Kleinlok na stacyjkach zjeżdźał z platformy i robił manewry. Może ktoś to potwierdzić lub zdementować?
Pomógł: 27 razy Wiek: 37 Dołączył: 13 Sie 2011 Posty: 1485 Skąd: Pruszków
Wysłany: 08-05-2015, 08:05
Myślę, że coś takiego byłoby możliwe, byłby to ruch, który wynikałby z roli Kleinloków - ich użycie miało przyspieszyć przepływ wagonów przez stację.
Nie wiem tylko jak mogłoby się odbywać posadzenie Kof'a na platformie tak, aby nie zajęło to zbyt dużo czasu, pewnie najprędzej musiało by się to odbywać dźwigiem. Nie przekopałem się jeszcze przez wszystkie materiały, do jakich udało mi się dotrzeć, jeżeli natrafię na wzmiankę o takim procederze, to dam znać :)
Pomógł: 125 razy Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 3930 Skąd: Opole
Wysłany: 08-05-2015, 09:52
Dawno nic nie było z Twojego zakładu ale jak już zrobiłeś, to cymes, pale lizać . Bardzo ciekawa zabawka wyszła , no i tyle bajerów do niej Co jak co ale chyba tym modelem pokazałeś kolegom z za Odry jak powinny wyglądać porządne modele. Teraz przynajmniej mają wzór jak zrobić ładnie i oszczędnie. Mimo że oznaczenie nie pasujące do mojego klimatu, to pobrałem dla zaspokojenia wartości estetycznych i wzrokowych. Nic tylko dziękować za nową zabawkę na tory.
Bym zapomniał, część opisowa jak u Mistrza Kilana, w dobrą stronę idziesz.
Cytat:
UAZ, zwróć uwagę na napis na platformie: "Wagen fur kleinlok", maszyny z fotek są czyste, zadbane, więc raczej nie jest to pociąg złomowy :)
Oczywista oczywistość jak mawiał klasyk. Mnie przychodzi raczej na myśl wykorzystanie ich przy różnych kampaniach jakowe wtedy w socjalizmie były, np.: buraczanej, kartoflanej. Taki lok zapewniał ekonomiczne podejście do podstawiania, przestawiania wagonów w obrębie stacji bez zatrudniania do tego celu lokomotyw liniowych.
Pomógł: 27 razy Wiek: 37 Dołączył: 13 Sie 2011 Posty: 1485 Skąd: Pruszków
Wysłany: 08-05-2015, 10:38
Dzięki, Rysiek :)
Jaco, z tego, co czytałem, to Kleinloki serii 332 (czyli te po późniejszych modernizacjach DB) służyły do 2002 roku. Myślę, że w czasach "prawie współczesnych" wykorzystać trzeba było by V60 lub V100.
_________________ Imperium kontratakuje?
Baron von Schlosserhoffen.
----------------------------------------------------------
Ostatnio zmieniony przez Kudłaty 08-05-2015, 10:58, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 125 razy Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 3930 Skąd: Opole
Wysłany: 08-05-2015, 10:58
Jacek to jest urok map fikcyjnych, ze można takie cacka postawić. Zresztą 2002 to prawie współczesność, a nie wykorzystanie tych ostatnich zabawek Kudłatego na niemieckiej mapie byłoby grzechem
w przypadku zimowiska, niemieckość dotyczy jakichś 15% całej mapy, nie chcesz wiedzieć co się obecnie wyprawia po stronie polskie, ale to tak na marginesie, nie śmieciwszy Kudłatemu ;)
Rozmawialiśmy o tym rano prywatnie ale rzucę tu hasło bo może nie tylko mnie by to interesowało. Otóż mam nieśmiałą sugestię/pytanie o wersję tego "bobka" bez oznaczeń DB. Coś takiego z lekka steranego służbą tylko z jakimiś numerami co dawałoby się wykorzystać na fikcyjnych mapach. Te przeróbki które bywały w Polsce to jednak mocno inne niż ten klasyk, którego pokazałeś. Tak więc, jeśli zmajstrowanie takiego lekko fikcyjnego egzemplarza "incognito" mieściłoby się w planach to ja jestem pierwszy chętny do używania. Jakieś elewatory i tartaki na Hołopolu przygarną go z pocałowaniem w zderzak :P
W sumie racja, bo ja bym go niezwykle chętnym okiem widział po polskiej stronie mapy również. Kudłatek ja sobie na własne potrzeby wystempluję oznaczenie niemieckich kolei a Ty się za to nie obrazisz. (mam nadzieję)
Pomógł: 27 razy Wiek: 37 Dołączył: 13 Sie 2011 Posty: 1485 Skąd: Pruszków
Wysłany: 08-05-2015, 21:25
Fotka pochodzi z Sędziszowa z 1984 r.
Kilka danych na temat tego polskiego Kof'a:
Producent: Deutz
Numer fabryczny: 47440
Rok produkcji: 1944
Typ: A6M 517 R
Rodzaj konstrukcji: B-bh
Rozstaw kół: 1435 mm
Przebieg służby:
18.02.1944 - dostawa DRB (Deutsche Reichsbahn), pod oznaczeniem Kbf 5344
XX.XX.1944 - odbiór
XX.XX.XXXX - RBD Oppeln
XX.XX.XXXX - Heydebreck
XX.XX.1945 - wycofanie ze służby
XX.XX.1945 - na PKP (Polskie Koleje Państwowe), zmiana oznaczenia na Lb 348
XX.XX.1986 - wycofanie ze służby (skreślona z listy lokomotyw)
nieznane dalsze losy i miejsce pobytu lokomotywy, może została zezłomowana, a może gdzieś sprzedana
W nieznanym momencie pobytu na PKP lokomotywa została przebudowana. Otrzymała nowy silnik a przez to i nową (wyższą) obudowę przedziału silnikowego, zamkniętą kabinę ze zmienionymi oknami bocznymi i dorobionymi drewnianymi drzwiami.
_________________ Imperium kontratakuje?
Baron von Schlosserhoffen.
----------------------------------------------------------
Pomógł: 105 razy Wiek: 42 Dołączył: 19 Lut 2008 Posty: 5365 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-05-2015, 11:05
Bardzo miły model, bardzo miły temat - ogółem bardzo fajne opracowanie, doceniam zwłaszcza poprawne proporcje i ładnie opracowane pod względem natężenia światła i kolorów tekstury (są naprawdę bez zarzutu). Podkreślam to, bo tego typu modele są dłuższym tematem, wymagającym wielokrotnego wracania, dopieszczania itp. co do tej pory autorowi przychodziło z wielkim trudem.
Teraz tak, uwaga do postów kolegów dot. wymazania oznaczeń - nie róbcie tak. Kalki typu "biore se model i usuwam symbol DB" to jest swego rodzaju oszustwo, do tego 'za darmo' (to nadal jest model DB i nie będzie celnie udawał niby-polaka - kolory, detale, oznaczenia i inne elementy - to ewidentny Niemiec). Należało by opracować spolonizowaną wersję tego modelu, taką jak na przytoczonej fotografii i poprosić autora o wprowadzenie zmian 3D. Jest to niewielka praca, zarówno w sensie tekstur jak i 3D, głównie za zasługą faktu, iż jest to po prostu mały model. Nawiasem mówiąc sami usiądźcie, opracujcie tekstury (to proste), a Michał dorobi brakujące elementy i będzie porządna robota, a nie tandetny ersatz.
Przyznaję rację. To takie pójście na łatwiznę faktycznie. Mnie zresztą chodziło bardziej o model bez wyraźnych oznaczeń DB na wzór jakiegoś istniejącego a nie wymazanie logo z burt zrobionych modeli.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach