Wysłany: 11-06-2008, 22:10 Problem z odtwarzaniem muzyki.
Od kilku dni mam problem z odtwarzaniem muzyki na kompie. Polega on na tym, że plik odtwarza się w sposób jakby poszarpany, raz nieco szybciej, raz nieco wolniej, brak jest płynności odtwarzania.
Dzieje się tak gdy odtwarzam z Foobara lub Winampa. Ale o dziwo z Windows Media Playera muzyczka sączy się bez najmniejszego problemu.
Myślałem, że to wina "zużytego" windowsa, więc dzisiaj zrobiłem formacik.
Nic to jednak nie dało... Komputer pracuje świetnie, ale z muzyką nadal problem...
Teraz nie mam pojęcia co może być problemem...
Mam kartę dźwiękową zintegrowaną z płytą główną.
Odtwarzacze i muzyka znajdują się na partycji D a windows na part. C.
Czy ewentualny wirus na part. D może być przyczyną problemów?
Sęk w tym, że nic nie zmieniałem w kompie jeśli chodzi o audio. Menadżer urządzeń nie wskazuje żadnego błędu.
Najdziwniejsze jest właśnie to, że WMP ładnie odtwarza, a Foobar, którego zawsze używam ma problemy...
Oki nie ruszales audio ale moze ruszyles cos innego. Skan antywirusowy tez zrob tak na wszelki.
Skoro to jest problem z foobarem i winampem to jest to raczej problem programowy - kodeki, sterowniki itp.
Z nowości to w WMP po jakiś 5 sekundach odtwarzania muzyka przestaje grać i otwiera się IE w celu pobrania jakiegoś pliku flash. Pobrałem ten plik ale wcześniej zaktualizowałem bazę wirusów i zwiększyłem czułość skanera. Opłacało się. Dwa wirusy od razu znalazł po ściągnięciu pliku.
Ściągnąłem XMPlay'a jako alternatywę do Foobar'a, WMP i Winamp'a. I tu następna ciekawostka. Jeśli odtwarzanie odbywa się z playlisty to muzyka jest poszarpana. Jeśli odtwarzam pojedynczy plik to nie ma problemu.
Najwyraźniej tak jak mówicie brakuje mi kodeka mp3. W Foobarze bezbłędnie odtwarzają się pliki wave. Mam zainstalowaną paczkę kodeków K-Lite. Za pomocą odtwarzacza, który jest w paczce, odtwarza się każdy plik mp3.
Zainstalowałem więc pojedynczy kodek mp3. Jednak w Foobarze nadal jest problem.
Cóż, chyba problem już się rozwiązał w zasadzie przypadkiem. Pomyślałem sobie żeby sprawdzić muzykę, którą mam zapisaną na płytach. Ku mojemu zaskoczeniu idealnie się odtwarzała w każdym programie. Porównałem więc pliki które mam na dysku z tymi samymi, które są na płycie. Te pierwsze szwankowały, drugie grały aż miło.
Wniosek taki, że niepotrzebnie szukałem odtwarzaczy, bezsensowne było instalowanie nie wiadomo jakich paczek. Po prostu jakimś cudem (tylko jakim?...) pliki na dysku były uszkodzone. I to też nie wszystkie. Znalazło się kilka działających utworów.
Tylko jak do tego mogło dojść...
Mimo wszystko dziękuję wszystkim, którzy chcieli mi pomóc :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach