Pomógł: 118 razy Wiek: 35 Dołączył: 08 Mar 2008 Posty: 2672 Skąd: Poznań/Nakło nad Not
Wysłany: 13-10-2008, 16:25 Pol-Miedź-Trans chce wozić pasażerów
Pol-Miedź-Trans chce wozić pasażerów
Miedziowa spółka rusza na podbój kolei. Chce od PKP przejąć tory i wozić ludzi. Przedsiębiorstwo Pol-Miedź-Trans z Lubina, razem z firmą Mercus, utworzyły spółkę PMT Linie Kolejowe. To ważny krok do tego, aby pozyskiwać w całym kraju linie kolejowe. W dodatku Pol-Miedź-Trans uzyskała licencję na przewóz ludzi.
- I przewidujemy uruchomienie przewozów pasażerskich - ujawnia Marzena Galon, dyrektor do spraw transportu kolejowego w lubińskiej firmie. - Jednak za wcześnie jest odpowiadać na pytanie, kiedy takie linie ruszą. Przedsięwzięcie jest złożone i czasochłonne. Prace organizacyjne zajmą nam pewnie około roku.
Należąca do KGHM Pol-Miedź-Trans jest jedną z największych w kraju kolejowych firm transportowych. Ma ponad tysiąc wagonów i ponad 40 własnych lokomotyw. Ma też kilka własnych linii kolejowych - z tego trzy w rejonie Lubina, Polkowic i Legnicy oraz jedną na Pomorzu, łączącą Bytów z miejscowością Lipusz.
Polskie przepisy o ruchu kolejowym zabraniają firmie, która jest przewoźnikiem, być jednocześnie zarządcą linii kolejowych. I na odwrót. A Pol-Miedź-Trans jest właśnie przewoźnikiem. Nie może więc przejmować, np. od PKP czy samorządów, nierentownych linii kolejowych, inwestować w nie i udostępniać komercyjnie innym przewoźnikom. Tym musi zajmować się osobna spółka. - I właśnie po to powołano do życia PMT Linie Kolejowe - tłumaczy Roman Drzewiecki, prezes nowej firmy.
Spółka stara się o udzielenie przez Urząd Transportu Kolejowego tzw. autoryzacji bezpieczeństwa. To warunek, aby stać się zarządcą linii kolejowych i móc firmę rozwijać. Równocześnie w Pol-Miedź-Trans trwają przygotowania do uruchomienia przewozów pasażerskich. Jak ustaliliśmy, jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, pierwsza pasażerska linia Pol-Miedź-Trans może ruszyć za rok lub dwa na Pomorzu. Właśnie między Lipuszem a Bytowem.
- W przyszłym tygodniu wybieramy się tam - przyznaje Marzena Galon. - Rozpoznamy sytuację. Wiele zależy od dobrej woli samorządów, czy będą za tym, abyśmy organizowali u nich przewozy pasażerskie. Z czasem nie wykluczamy oczywiście przewozów także na Dolnym Śląsku.
Zdaniem Piotra Borysa, wicemarszałka województwa dolnośląskiego, konkurencyjny wobec PKP przewoźnik pasażerski to potrzebne przedsięwzięcie. Dolnośląski urząd marszałkowski finansuje przewozy kolejowe.
- Jesteśmy za tym, aby pojawił się na rynku nowy przewoźnik, świadczący profesjonalne usługi - przyznaje wicemarszałek Borys.
I wyjaśnia: - Pojawienie się konkurencji dla PKP przełoży się na jakość usług, a na tym skorzystają przede wszystkim pasażerowie.
Przed przetagiem trzeba mieć koncesję. Ale nasze wladze nie chcą - boja się zaufac innym spólkom niż PKP. Np na opolszczyźnie podobno prywatny przewoźnik ma wejść w 2010 mimo, że PKP ma w glebokim powarzaniu wszystkich. Na linię Kluczbork - Opole ostrzy sobie zęby kilka firm. Ta linia ma najwiekszą frekwencję ze wszystkich zreaktywowaych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach