Wysłany: 09-02-2009, 23:41 [www.trojmiasto.pl] - Renoma i SOK w jednym
W podwójnej roli wystąpił w piątek pracownik Straży Ochrony Kolei SKM, który jednocześnie pracuje jako kontroler biletów Renomy. Najpierw - jako kontroler - złapał pasażera bez biletu, a następnie - jako strażnik - wylegitymował go. To nielegalne.
Gdzie się kończą uprawnienia kontrolera Renomy, a zaczynają pracownika SOK, zwłaszcza gdy ta sama osoba wykonuje obie funkcje? Odpowiedzi na to pytanie szukał nasz czytelnik, który przed takim problemem stanął w ostatni piątek w pociągu SKM.
Ok. godz. 22 pan Krzysztof, wsiadł bez biletu do pociągu SKM na stacji Wzgórze św. Maksymiliana w Gdyni. Jak twierdzi nie zdążył kupić biletu, gdyż do automatu była kolejka, a pociąg właśnie ruszał.
- Wsiadłem z tyłu składu i od razu poszedłem do kierownika pociągu, aby kupić bilet - relacjonuje nasz czytelnik. - W pewnym momencie drogę zastąpił mi kontroler Renomy. Stwierdził, że zacząłem iść do konduktora dopiero wtedy, gdy zobaczyłem kontrolę..
Do kontrolera dołączyli inni pracownicy Renomy, którzy w tym czasie sprawdzali w przedziale bilety. - Kontrolerzy przekonywali mnie, że powinienem wejść do pociągu przednimi drzwiami, jeśli zamierzam kupić bilet. Powoływali się przy tym na regulamin, nie chcieli jednak powiedzieć na który. W końcu mężczyźni zaczęli mnie straszyć, że jeśli nie pokażę im dokumentów zostanę obciążony kosztami zatrzymania pociągu i ustalenia tożsamości co razem miało mnie kosztować do 1000 zł - opowiada pan Krzysztof.
W pewnym momencie jeden z kontrolerów stwierdził, że na terenie PKP pasażera wylegitymować może także pracownik Straży Ochrony Kolei. Wtedy inny z kontrolerów Renomy wyjął legitymację funkcjonariusza SOK i zażądał od naszego czytelnika dokumentów. Wtedy pan Krzysztof uległ.
Okazuje się, że kontroler nadużył swoich kompetencji. W SOK SKM zatrudnione są trzy osoby, które jednocześnie pracują w Renomie. Nie ma z tym problemu, dopóki obie funkcje są wyraźnie od siebie oddzielone.
- Przyznaję, ten pracownik zdecydowanie przekroczył swoje uprawnienia, ponieważ nie wolno łączyć obu tych funkcji. Trwa postępowanie wyjaśniające całe zajście - mówi Lucyna Bujnicka, rzecznik SKM w Gdańsku. - Wobec niego na pewno zostaną wyciągnięte konsekwencje.
Z tym radnym to chyba aż tak do końca nie jest, bo to niezgodne z prawem, ale np. w Malborku burmistrz przepisał firmę na żonę i o dziwo firma żony wygrywa wszystkie przetargi, no, poza tymi które wygrywa wspólnik burmistrza...
A z Renomą to wiele różnych akcji jest, co chwilę gdzies o tym pisza ale nikt niczego nie zrobił jeszcze aby uzdrowić chorą sytuację.
Nie trawię pracowników Renomy. Nie wiem czy oni dostają jakąś prowizję od wlepionych mandatów, ale często robią wszystko żeby je wypisać. Ostatnio wprowadzono bilety ZTM, który obowiązują w dwóch strefach. Na mapach KM, druga strefa kończy się w Piasecznie:
Na mapach ZTM (które są przyklejane na ścianie obok! razem z mapami KM!) druga strefa kończy się w Zalesiu Górnym (lewy dolny róg mapy):
Taka sama sytuacja jest bodajże, na 3 liniach. Ostatnio wracając do domu na tej podstawie pracownik Renomy wypisywał mandat jakiejś starszej pani (kolo 60 lat), która zasugerowała się mapą ZTM. Innym razem wystawiali mandat kobiecie z małym dzieckiem, bo babeczka w kasie się pomyliła i wydrukowała zły bilet.
Denerwujące jest to że traktują każdego, jak kogoś kto z premedytacją chciał się przejechać na gapę.
To naprawdę zależy od kontrolera. Kiedyś siedziałem obok grupki młodzieży, wszyscy mieli bilety, tylko jeden chłopak nie miał legitymacji. Więc kontroler mandat wystawić musiał, ale wszystko doradził, gdzie iść, żeby sprawę wyjaśnić, jak to wszystko wygląda i ogólnie bardzo sympatycznie i spokojnie rozwiązał.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach