Wysłany: 14-07-2008, 22:32 Tarnów - Nowy Sącz <-- planowana wycieczka w moim wykonan
Od dłuższego czasu chodzi za mną po głowie pokonanie ww. trasy jakimś pociągiem towarowym (najlepiej ET21 ale i Bolkiem się zadowolę) Już na wstępie jest jeden zasadniczy problem... jak się załapać na skład... mam rozkład jazdy towarów ale jest jeden problem, pociągi startują z tarnowskiej filii a ganianie po torach i pytanie mecha czy zabierze mnie i kumpla to raczej lipny pomysł (zwłaszcza, że pasuje wyjechać rano żeby wrócić na wieczór) więc dochodzi lipny pomysł z wycieczka skoro świt na filie na która mam kawałek... Może ktoś coś poradzi jak się załapać na taką wycieczkę i jak to zorganizować. Niestety nie mam żadnych znajomych maszynistów ani nic więc nie ma kogo prosić ani próbować to załatwi przez osoby trzecie.
Ostatnio zmieniony przez pysi 14-07-2008, 22:32, w całości zmieniany 1 raz
Po pierwsze wszystko musi byc nieoficjalne. Mozna sprobować z wersją łażenia i pytania się, jednak mechanicy nie godzą się chętnie bo podejrzewają, że pójdzie to do gazety a oni straca robotę - po prostu się boją nie dziwię się im.
Innym sposobem i zarazem najłatwiejszym jest jazda kibelkiem, bo wbicie się do kabiny już nie stwarza problemu.
pysi zrob tak... udaj sie do zakladu taboru ktory jest najblizej ciebie czy tego gdzie chcesz jechac.
pogadaj z naczelnikiem sekcji albo ze starszym instruktorem... powiedz jaka jest sytuacja kim jestescie ( moga tez spisac wasze dane" w razie w") powiecie, ktore pociagi by was interesowały i jesli naczelnik/ instruktor zgodzi to oni juz maszyniste powiadomią ze bedzie miec "przesyłkę" specjalna...
powiem ci ze ten sposob sprawdzony:) wiem to z własnego doświadczenia
Nie wszyscy mają obowiązek kochać MK. Weź pod uwagę jak to wygląda z punktu widzenia mechanika, łazi sobie 2 14-15 latków po torach z aparatami, nie wiadomo po co, albo siedzisz sobie w kabinie a nagle ktoś kogo widzisz pierwszy raz w życiu podchodzi i pyta sie czy moze wsiąść do lokomotywy. mechanicy zabierając "nieoficjalnie" ryzykuja dosyć dużo. Druga sprawa to taka że MK ostatnio traktują sie jak święte krowy, i pracownik który nie pójdzie na rękę to odrazu "beton" itp. Pociąg jakby nie patrzeć jest łatwym celem ataku terrorystycznego, to tez mechanicy i pracownicy kolei mają na uwadze. U mnie w okolicy np. na większości nastawni wisi instrukcja, że gdy dyżurny zauważy osoby postronne kręcące się w niewyjaśnionym celu koło torów, których zachowanie może wzbudzać podejrzenia, ma obowiązek wezwać SOK/Policję.
_________________ "Osoby używające więcej niż 3 wykrzykników lub pytajników to osoby z zaburzeniami własnej osobowości" - Terry Pratchett
Ostatnio zmieniony przez Lord 14-07-2008, 23:32, w całości zmieniany 1 raz
Z alkoholem (na drogę) to bym sobie odpuścił, można dać jakieś lepszejsze piwo na koniec w podziękowaniu, lepiej zabrać jakieś ciastka, podziwiam maszynistów z Cargo, ciągle coś parzą i piją więc coś na przekąskę wydaje mi się, że są bardziej OK. Dobrze jest wymyślić jakąś bajeczkę.
W sumie to jakoś tak nie wypaliło bo mój kumpel złapał robote i nie bardzo było jak to zgrać =/ Ale zrobiłem sobie wycieczke kiblem Tarów - Kraków - Tarnów :) Tak więc nie jest tak źle :)
Pomógł: 2 razy Wiek: 39 Dołączył: 04 Sie 2008 Posty: 69 Skąd: Ostrów WLKP.
Wysłany: 04-09-2008, 22:03
Naprawdę jestem pod wrażeniem takiej inicjatywy. Dobrze, że taki wątek powstał - sam miałem w planie coś podobnego, ale nie mam wystarczająco odwagi:) Podziękowania za linki, a jeśli ktoś z powodzeniem przeżył taką wyprawę niech opisuje, może doda mi jej więcej. Ja jak znajdę chwilkę w tym tyg to też planuję jakimś "kibelkiem" krótkokilometrażową rekreację. Pozdrowienia
Ostatnio zmieniony przez fotokite 04-09-2008, 22:04, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach