Eee... no co wy tak marudzicie. Bedzie dobrze, mówie Wam :)
Przepraszam, ale troche mi by to zajęło, pytanie sie o zgodę (np. do railfaneurope.net O.o) a termin oddania pracy mnie nagli.
\Osobiscie jestem dumny ze swojej pracy (poza tym pierwszy raz robiłem taka prezentacje).
Pomógł: 12 razy Dołączył: 31 Mar 2008 Posty: 539 Skąd: Noreg
Wysłany: 14-04-2008, 07:23
loko92 napisał/a:
Eee... no co wy tak marudzicie. Bedzie dobrze, mówie Wam :)
Kiedy to nawet po polsku nie jest, co najwyżej w języku polskawym. Przykład: "Coraz mniej ludzi podróżowało pociągami, przez co trudno było ją utrzymać i czerpać z niej dochody." Jako upierdliwy były nauczyciel spytam - jaki jest powód z miany rodzaju rzeczownika "pociąg"? Oczywiście domyślam się, że chodzi o kolej ale czytam to, co jest napisane. A im dalej w las, tym więcej drzew. Generalnie językowo słabiutko. Dziwne, że na to nikt nie zwrócił uwagi.
loko92 napisał/a:
Przepraszam, ale troche mi by to zajęło, pytanie sie o zgodę (np. do railfaneurope.net O.o) a termin oddania pracy mnie nagli.
\Osobiscie jestem dumny ze swojej pracy (poza tym pierwszy raz robiłem taka prezentacje).
Tak samo jak trochę czasu zeszło autorom tych zdjęć na tym, aby się do nich przygotować, zrobić, obrobić etc.
Ja tam nie wiem, czy to taki powód do dumy - wykorzystać nie swoje materiały nie pytając nawet o zgodę. Co bądź jest to odtworzenie on public.
Ostatnio zmieniony przez MalignusPL 14-04-2008, 07:26, w całości zmieniany 3 razy
Całe te informacje (cały tekst) oraz trzy zeskanowane zdjęcia (Dział "Jak hamuje pociąg") pochodzą z mojej książki "CO I JAK-Koleje". Co do tego zdania, jest spisane tak jak było wydrukowane w tej książce... Czytając tekst kilka zdań wczesniej widać, że chodzi o "kolej".
Akurat uważam, że do celów edukacyjnych zgoda nie powinna być wymagana. Co innego podpisywanie się pod zdjęciami, co innego wywalanie podpisów (watermarków) ze zdjęć, co innego robienie z czyjejś pracy korzyści majątkowej dla siebie. Uważam, że wystarcza bibliografia - autorzy zdjęć na końcu albo małym druczkiem pod zdjęciem i adresy stron skąd pochodzą materiały.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 31 Mar 2008 Posty: 539 Skąd: Noreg
Wysłany: 15-04-2008, 12:10
Żeby zrobić bilbliografię trzeba najpierw wiedzieć, co to jest cytat, tymczasem kolega wprost przyznał się do przepisywania, jego praca zasługuje więc co najwyżej na opatrzenie hasłem "redakcja". A i to byłoby bardzo naciągane.
loko92 napisał/a:
Całe te informacje (cały tekst) oraz trzy zeskanowane zdjęcia (Dział "Jak hamuje pociąg") pochodzą z mojej książki "CO I JAK-Koleje". Co do tego zdania, jest spisane tak jak było wydrukowane w tej książce...
hindus napisał/a:
Akurat uważam, że do celów edukacyjnych zgoda nie powinna być wymagana.
Akurat zwłaszcza wykorzystywanie czyjejś pracy w celach edukacyjnych powinno odbywać się przy pełnym uszanowaniu praw autorów źródeł. W przeciwnym razie ów edukacyjny charakter sprowadza się wyłącznie do przypisywania sobie czyjejś pracy. Doprawdy bardzo pouczające.
Ostatnio zmieniony przez MalignusPL 15-04-2008, 12:17, w całości zmieniany 6 razy
Ej no co ty chcesz MalignusPL, przeciez mowie ze cala tresc jest przepisana (częściowo zmieniona) z MOJEJ ksiazki ktorą mam w domu i jak widać na ostatnim slajdzie jest napisane, że info były czerpane miedzy innymi własnie z tej ksiązki... No chyba mi nie powiecie, że mam pisac do autorów ksiązki o zgode na przepisanie ich tekstu ;(
Co do pracy nadal nie rozumiem co się Wam w niej nie podoba :/ 22 slajdy... kolorowo opracowane... zawierające najwazniejsze info o kolei... TA PRACA NIE JEST DLA ZAAWANSOWANYCH KOLEJMANIAKOW! Dlatego nie rozpisywałem sie o zaawansowanych sprawach technicznych...
I w tym tkwi sek. Klasycznego ziomka z III klasy GIM nie zainteresuje co to pantograf czy coś w ten deseń... II chcesz krytyki to ja masz, wiec nie narzekaj.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 31 Mar 2008 Posty: 539 Skąd: Noreg
Wysłany: 15-04-2008, 20:08
Ja nic nie chcę - po prostu umieść dokładnie taki statement na końcu: wszystko zerżnąłem z książki. Poza tym książka nie jest TWOJA, chyba, że to TY jesteś jej AUTOREM.
Nikt też nie mówi, że masz się pytać autora, ale co to plagiat, to chyba wiesz. A jeśli nie - wikipedia chętnie wytłumaczy. W każdym razie nie tego oczekiwałbym po uczniu aspirującym do oceny celującej. Na szczęście nie moja to broszka.
@Wariat: oidp to dotyczy oceny z infy, zatem tak naprawdę mniejsza o tematykę - równie dobrze mógł przepisać mejozę, mitozę albo fotosyntezę (co samo w sobie zakrawa na kpinę - zrobić prezentację w idiotoodpornym programie, żeby otrzymać cel). Jednakowoż nie Autor wątku to sobie wymyślił, wpasował się tylko w ogólne wymagania. Inna sprawa, że obiektywnie rzecz biorąc nie są to jakieś nadzwyczajne umiejętności, których nie powinien posiadać każdy osobnik twierdzący, że opanował obsługę komputera.
Kolejna sprawa - wyraźnie widać, że chodzi o wyrwanie oceny i to idąc po najmniejszej linii oporu.
Ostatnio zmieniony przez MalignusPL 15-04-2008, 20:14, w całości zmieniany 8 razy
Malignus, ale tak wygląda szkolna rzeczywistość. I doskonale rozumiem ból bibliografii, bo zrobiłem prezentację na 500MB, prawie same dane tekstowe, plus trochę zdjęć (własnych i obcych) oraz moje filmy, wszystko o linii 213. Ale uwzględniłem wszystko w bibliografii, zrobiłem ją praktycznie dla siebie (zacząłem robić to dla siebie po pierwszych 6 godzinach spędzonych na wyszukiwaniu danych parowozów na 213tce, do szkoły już by wystarczyło, ale ja szukałem dalej). I praca jest profesjonalnie przygotowana, z pełną dokumentacją itd. Ale tak się składa, że 99% prac na informatykę to ctrl + c, ctrl + v z wikipedii, co inteligentniejsi poszukają czegoś dodatkowego na forach, a mistrzowie napiszą pół strony A4 tekstu. Bo to nie jest opracowanie tematu, tylko pokazanie, "uczeń opanował obsługę programu PowerPoint" i prezentacja ląduje na dnie szuflady i nie jest absolutnie nikomu już więcej potrzebna, a jakby tego było mało, jest wielce prawdopodobne, że nikt jej już więcej nie zobaczy, bo przy kolejnych porządkach wyrzuci niepotrzebną płytę z jakąś starą pracą.
Co innego praca magisterska, gdzie plagiat nie ma prawa istnieć. Wówczas fajnie byłoby załatwić zgodę na użycie zdjęć, no i jak to przy przygotowaniu bibliografii, wszystkie źródła trzeba mieć na względzie. Dlatego uważam, że załatwianie zgody na wykorzystanie jest przerostem formy nad treścią.
Wysłanie @ do autora byłoby bardzo na miejscu, nie mniej jednak - czego oczekiwać od gimnazjum? Spójrzmy na rzeczywistość...
Malignus, ja wiem o co ci chodzi, ale... Pozostanę przy swoim zdaniu :)
Pomógł: 12 razy Dołączył: 31 Mar 2008 Posty: 539 Skąd: Noreg
Wysłany: 16-04-2008, 06:59
Acha, zatem niech żyją podwójne, potrójne, poczwórne n+1 standardy. I sądzisz, że jak ktoś zacznie sobie tak "jechać" w gimnazjum, to na magisterkę się wysili? Wiesz, za długo pracowałem, za dużo widziałem. Ale gratuluję samopoczucia.
Nie wszyscy muszą iść na studia. Nie mówię, że to jest jak najbardziej w porządku. Mówię, że nie o to chodzi w zadaniu, które otrzymali uczniowie. Bo popatrzmy w inną stronę - czemu w takim razie nauczyciel nie pyta o źródła?
I następne pytanie - co traci twórca zdjęcia, gdy uczeń wykorzysta jego obrazek, pośród miliona innych obrazków, do stworzenia prezentacji multimedialnej pokazującej NIE temat, a jego umiejętności w złożeniu tego, co znajdzie, w jedną całość. Dlatego rozumiem i potępiam podpisywanie się pod czyimiś pracami, albo wykorzystywanie czyjejś pracy lub wizerunku do reklamy własnego produktu, ale prezentacja na informatykę? W takim razie spróbuj wytoczyć proces takiemu gimnazjaliście.
W takim razie spróbuj wytoczyć proces takiemu gimnazjaliście.
Ty, wez przestan, jescze bede chodził po sądach ;)
Ekhm... moze na chwilę zostawmy wątek praw autorskich, a zajmijmy sie oceną poszczegolnych slajdów :)
Jeszcze raz podam link do prezentacji w formacie .ppt (format prac PowerPointa 97-2003):
http://s001.wyslijto.pl/i...t=&down=&gk=gsm
Pomógł: 12 razy Dołączył: 31 Mar 2008 Posty: 539 Skąd: Noreg
Wysłany: 16-04-2008, 16:06
hindus napisał/a:
W takim razie spróbuj wytoczyć proces takiemu gimnazjaliście.
Robi się OT ale od strony logicznej Twój argument jest za preproszeniem do luftu - na tej zasadzie można w ogóle zaniechać egzekwowania jakichkolwiek zasad, skoro tylko pojawi się taki czy inny "problem" z ich egzekucją. Mnie tylko dziwi łatwość, z jaką z jednej strony to łykacie, podczas gdy z drugiej strony robi się raban zakładając kolejne wątki pt. "kradzież", gdzie nagle wszyscy rozdzierają szaty i pomstują. Amen.
Kończąc ze swojej strony - mam wrażenie, że nie do końca czytałeś moje wypowiedzi. Bardzo wyraźnie rozgraniczyłem wzięcie pracy do prezentacji, a podpisanie się lub umieszczenie pod dodatkiem z Trainza. Mała szkodliwość społeczna, dlatego o głupie zdjęcie w prezentacji której nikt nie widzi nikt się sądzić nie będzie, bo nawet się nie dowie, że zostało skopiowane. Gdyby loko się wam nie pochwalił, nikt by nie miał żadnych zastrzeżeń, a od razu wyjechaliśmy mu z grubej rury. Myślę, że powinniśmy skończyć w tym miejscu ten temat i przejść do oceny prezentacji pod kątem technicznym, merytorycznym i całokształtu.
_________________ Wreszcie upragniony avatar :)
Ostatnio zmieniony przez hindus 16-04-2008, 18:54, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 6 razy Wiek: 38 Dołączył: 05 Mar 2008 Posty: 506 Skąd: Kowary
Wysłany: 17-04-2008, 09:30
z nudów obejżałem tą Twoją prezentację, i nie wydaje mi się żebyś mógł mieć za takie coś sześć z informatyki na koniec...dużo poprawek trzeba zrobić, wiele niedopasowań, teks wychodzi poza obszar na którym miał być, np. "Semafory Świetlne i Kształtowe", wiele zakrywa, albo nie widać wielu liter jak pisałeś na czarnym tle...moim zdanie to mi wygląda jak zaliczenie z pały na dwa... na 6 musiałbyś się bardziej postarać no i nie taką prezentacją, sorry, ale nie kupuję tego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach